Strona początkowa

Ekologia

Sucha Góra i drzewa- wióra

Resztki zielonogórskiej parkowej świetności- czy warto je ocalić?

Rynek w stylu international

Zielonogórski Park Krajobrazowy- czy powstanie?

Park Doliny Luizy- Nowe zielone błonia miasta z dwoma basenami otwartymi

Zielona nie za bardzo, a Góra tylko dla wtajemniczonych

Odbudować Górę Braniborską z ekskluzywnym parkiem!

Góra Braniborska dziś- przygnębiająca wizja lokalna

Gospodarka

Ekonomia dla gerontokratów

Władze bez ambicji?

Zielona Góra stolicą powiatu!

Bezpłatny Internet bezprzewodowy dla wszystkich mieszkańców

Stąd się ucieka byle szybciej. Zielona Góra- miasto skazane na kulturalny upadek?

Podsumowując 4 lata rządów konserwatystów w Zielonej Górze

Masterplan dla centrum miasta

Komunikacja

Koleją dookoła Trójmiasta

Kolej miejska w Zielonej Górze

MZK: jest źle czy tylko się nam zdaje?

Upadek czy wzlot zielonogórskiej komunikacji miejskiej?

Inne koleje lubuskie? Przełamać monopol PKP

Koleje w woj. lubuskim- ciekawy przykład transformacji ustrojowej

Odtworzyć zanikły transport zbiorowy pomiędzy woj. Lubuskim i Brandenburgią

Szybka Kolej Miejska dla Trójmiasta

Połączenie z Zielonej Góry do Berlina- Odtwórzmy czynnik który rozwijał nasze miasto przed wojną

Historia

Ciężarówką po pałac

Niech stosy zapłoną na nowo!

Kultura

Powrót upiora?

O remoncie amfiteatru i utraconych szansach na porządny festiwal

Teatr sp. z o.o.

O lubuską Zachętę Sztuk Pięknych

„Opera Leśna” w Zielonej Górze?

W królestwie walca, polki, kotylionów i gobelinów

Zielonogórski korowód winobraniowy, czyli upadek naszego karnawału

Mniej procentów więcej tańca

Z korowodu w korowód

Port lotniczy

Odlecieć z krainy marazmu

Polecimy czy utkniemy w biedzie?

Propozycja biznesplanu dla naszego portu

Inne

Duchowość, wiara

 

 
  
 
 
 

Góra Braniborska dziś- przygnębiająca wizja lokalna

Adam Fularz

 

Informacja prasowa
Data: 30 października 2006 10:51


Adam Fularz, szef lubuskich Zielonych zaprosił media na wizję lokalną i prezentację konkretów dotyczących idei przebudowy Góry Braniborskiej na park oraz odtworzenia tu restauracji oraz punktu widokowego. Dawna Wieża Braniborska jest już dziś niedostępna dla zwiedzajacych odkąd Uniwersytet umieścił tam obserwatorium oraz zabudował kopułę umieszczając tam teleskop.

Adam proponuje przebudowę parku, powrót restauracji istniejącej tam od 1859 roku, oraz szereg działań mających na celu przywrócenie tego pięknego miejsca spacerowego mieszkańcom miasta.

Wizja lokalna wszystkich zdołowała. Park na szczycie góry okazał się być ruiną, pełną kikutów po dawnych latarniach. Teren jest zachwaszczony, zaniedbany, jest to "ostatnie miejsce gdzie chcielibyście wypoczywać".

Najefektowaniejsza część parku, dawne tarasy, ogródki kawiarniane i restauracyjne, znajdują się na terenie odgrodzonym, na który spacerowicze nie mają wstępu. Przypuszczalnie miasto przekazało go Uniwersytetowi Zielonogórskiemu, który akurat tu, na szczycie góry z pięknym widokiem, chciał wybudować planetarium. Dziś z idei pozostały nici, ale teren jest wciąż własnością Uniwersytetu. Stan dawnych tarasów jest zły- sa one podniszczone, nieatrakcyjne, brzydkie. Całosć wymaga przebudowy. Powinna tez tu powstać dość wysoka platforma widokowa z panoramą na całą Dolinę Odry. Czegoś takiego nie ma ze wzgórza pod Palmiarnią. Dopiero tutaj, na Górze Braniborskiej, wyraźnie czujemy że mieszkamy w górach.

W pobliżu parku, zaraz przy wieży natknięto się na wystawiony na sprzedaż obiekt po kawiarni lub barze. Nieopodal też znajduje się cały wielki obiekt po byłym supermarkecie. Być może również i on mógłby zostać wykorzystany.

W zamyśle Adama teren ten byłby ogólnodostępnym parkiem z tarasami widokowymi, z nową, wysoką platformą widokową (to na nią, a nie na zajętą przez uniwersytet i astronomów Wieżę Braniborską, wspinaliby się turyści). Powstałaby tu restauracja lub kawiarnia.




Fot. Sztych wieży z 1860 roku


wg http://astro.ia.uz.zgora.pl/~observ/images/wieza/wieza1860.jpg
 

Galeria zdjęć wieży:
http://astro.ia.uz.zgora.pl/~observ/gal_wieza1_e.php

 


 

 

 
©2006 A. Fularz :: e-mail